Sterta śmieci zalega obok wiaty śmietnikowej przy ul. Kellera w Lęborku. Problem nie dotyczy jednak tylko tej ulicy. Kilka dni temu strażnicy miejscy musieli interweniować na ul. Łokietka.
Worki przy ulicy Kellera znajdują się tuż przy wiacie ze śmieciami. Zwykle, jeśli nie zostaną szybko uprzątnięte, roznoszone są przez ptaki po całej okolicy. Straż Miejska w Lęborku zmaga się z tym problemem bardzo często.
Wielu lęborczan wciąż nie segreguje odpadów, a niektórym nie chce się nawet wyrzucić ich do kosza i zostawia je w sąsiedztwie wiat lub pojemników.
– Cały czas są monitorowane wszystkie te miejsca, gdzie są podrzucane te śmieci, gdy tylko ustalimy winnych wyciągamy konsekwencje – mówi Sławomir Olszewski, komendant Straży Miejskiej w Lęborku. – Prowadzimy rozmowy z mieszkańcami, żeby przestrzegali przepisów odnoszących się do sortowania. Trwają również rozmowy z administratorami żeby w miarę możliwości pilnowali swoich miejsc gromadzenia nieczystości, a także żeby sprzątali na bieżąco, jeśli zobaczą bałagan.


Jakie kontrolę przecież od kilku lat nie widać straży miejskiej ogarnia mnie pusty śmiech jak się mówi jacy to oni są pomocni Miasto jest brudne bo mamy takich wybranych w przetargu sprzątających To nie tylko dotyczy tych ulic ale całego miasta śmieci nie są wywożone regularnie Rozumiem że tyłek x kontenerów ale skoro leżą śmieci koło śmietnika to ręce by im nie odpadły nic by się nie stało jak by sprzątnęli Ulice ,chodniki, brudne mamy kwiecień a syf w całym mieście