Na 5 lat może trafić za kratki 41-letni lęborczanin podejrzany o szereg kradzieży. Mężczyzna kradł kratki kanalizacyjne i najprawdopodobniej sprzedawał je na złom. Nie pogardził też alufelgą z oponą, którą odkręcił z saaba zaparkowanego przy dworcu w Lęborku.
W okresie od maja do czerwca z ulicy Pułaskiego w Lęborku skradziono sześć kratek od studzienek kanalizacyjnych. Wartość strat wyniosła ponad 4 tysiące złotych. Kryminalni, pracujący nad tą sprawą na podstawie własnych ustaleń operacyjnych i dzięki dobrej współpracy ze strażą miejską, ustalili kto może być za to odpowiedzialny i zabezpieczyli dowody.
W środę, 24 lipca, zatrzymali 41-letniego lęborczanina w jego domu. Okazało się, że mężczyzna może mieć też na sumieniu kradzież alufelgi z oponą, do jakiej doszło kilka dni temu w Lęborku w okolicy dworca PKP. W biały dzień sprawca podjechał swoim autem do zaparkowanego tam saaba i odkręcił z niego tylne koło. Alufelgę, tak jak i kratki od studzienek najprawdopodobniej sprzedał w punkcie skupu złomu. Jeszcze tego samego dnia 41-latek usłyszał zarzuty kradzieży. Twierdził, że kradł, bo potrzebował pieniędzy na części do własnego samochodu.
To już kolejny raz, gdy 41-letni lęborczanin został zatrzymany przez policję i przedstawione mu zostały zarzuty kradzieży. W styczniu tego roku w Łebie na ulicy św. Jakuba ukradł żeliwny właz od studzienki i usiłował to zrobić z drugim, ale bezskutecznie.
CZYTAJ TEŻ:

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Lęborku / pomorska.policja.gov.pl / Zdjęcie: Tomasz Wojtalik