Wybudowana zaledwie trzy lata temu przystań kajakowa na rzece Łebie w Lęborku została zniszczona przez wandali. Miejsca przyciągające amatorów nie tylko kajaków czy SUP-ów odrzuca swoim wyglądem.
Wybudowana kosztem ponad 350 tys. zł przystań znajduje się przy bulwarze wzdłuż rzeki Łeby, do której kilkanaście metrów dalej wpada Okalica, niedaleko wiaduktu i zamku (budynku sądu). Składa się z dwóch pomostów kajakowych i dwóch ramp na rzekach. Ponadto są tam trzy drewniane wiaty, pod którymi znajdują się ławki ze stolikami.
Od momentu powstania przystani kajakowej w 2020 r. do dzisiaj jej wygląd zmienił się diametralnie. Wszystko przez zniszczenia, które dokonali wandale. Ławki, stoliki, wiaty, a nawet tablica informacyjna są całe pobazgrane wulgarnymi i innymi napisami, pod wiatami panuje nieporządek. Ponadto jest wiele uszkodzeń w wyposażeniu przystani: podrapane i poryte drewniane elementy, ułamana klamka od furtki na przystań, całkowicie pomalowana tablica informacyjna „Pomorskie, tu się pływa”.
– Nie dotarło do nas nic o tym, że przystań jest w złym stanie – mówi burmistrz miasta Lęborka Witold Namyślak. – Na pewno zniszczeń dokonali wandale, ale żadnych zgłoszeń nie było.
– My się raczej zajmujemy chodnikami, drogami i placami zabaw – tłumaczy Adam Smoliński, kierownik Wydziału Utrzymania Dróg i Terenów Komunalnych UM w Lęborku. – Nie zmienia to faktu, że faktycznie przystań też leży w naszym zakresie obowiązków, ale jesteśmy niedużym referatem i coś zawsze może umknąć. A zgłoszeń żadnych nie było, więc przeprowadzaliśmy tylko rutynowe kontrole, średnio raz na kwartał. Teraz, gdy wiemy, że problem jest, zajmiemy się tym jak najszybciej.
Dodajmy, że obiekt jest oświetlony i monitorowany, jednak nawet to nie powstrzymało wandali.
O aktach wandalizmu w Lęborku czytaj też:
https://www.lebork24.info/2023/08/08/przystanek-juz-naprawiony-ale-wandalizm-w-leborku-wciaz-trwa-zdjecia/


