Sąd Okręgowy w Słupsku wydał prawomocny wyrok w głośnej sprawie byłych policjantów z Lęborka, oskarżonych o korupcję. Śledztwo, prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Słupsku wykazało, że funkcjonariusze wielokrotnie przyjmowali łapówki podczas kontroli drogowych. Skazani otrzymali łagodne kary, które pozwolą im odbyć je w systemie dozoru elektronicznego w swoich domach.
Proceder miał miejsce na lęborskich drogach w marcu, wrześniu i październiku 2015 roku. Z ustaleń śledczych wynika, że w tym czasie policjanci przyjęli łącznie około 35 tys. zł, 1000 euro i 100 franków szwajcarskich łapówek od zatrzymanych do kontroli drogowej kierowców. W maju 2016 roku policjanci zostali zatrzymani, a trzej z nich trafiło do aresztu. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Słupsku, która zarzuciła im przyjmowanie łapówek w zamian za odstępowanie od obowiązkowego zatrzymania prawa jazdy, a także obniżanie wysokości należnych mandatów karnych i obniżanie liczby należnych punktów karnych za popełnienie wykroczenia.
Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji w Gdańsku ustaliło, że policjanci z lęborskiej drogówki wielokrotnie brali łapówki podczas wykonywania czynności służbowych w czasie kontroli drogowych. Świadczył o tym zgromadzony materiał dowodowy w postaci nagrań z zamontowanych w radiowozie urządzeń nagrywających i zapisów w notatnikach służbowych policjantów.
Proces rozpoczął się w styczniu 2018 roku przed Sądem Rejonowym w Lęborku, a na ławie oskarżonych zasiedli byli już lęborscy policjanci drogówki Waldemar P., Tomasz N. i Wojciech N. Czwarty policjant, a także inni, dobrowolnie poddali się karze w zawieszeniu.
Przed sądem stanęło też 17 kierowców, którzy wręczali łapówki.
Po trzech i pół roku, w listopadzie 2021 roku sąd skazał Waldemara P. na 3 i pół roku, Tomasza N. na 3 lata, a Wojciecha N. na 2 lata i pięć miesięcy więzienia. Sąd orzekł też przepadek na rzecz Skarbu Państwa pieniędzy pochodzących z łapówek. Jednak ich obrońcy wnieśli apelacje domagając się ponownego rozpatrzenia sprawy, złagodzenia kar i ich zawieszenia, dlatego w lutym 2023 roku przed Sądem Okręgowym w Słupsku odbyła się rozprawa odwoławcza.
Sąd uznał wówczas, że po pierwsze, branie łapówek od kierowców nie było ich stałym źródłem dochodu. Po drugie proceder ten trwał krótko (tylko okres trzech miesięcy), po trzecie miał miejsce już stosunkowo dawno (2015 rok). Po czwarte, co prawda podkreślono, że łapówkarstwo jest niechlubną rzeczą, ale sędzia przypomniał również że oskarżeni byli wielokrotnie nagradzani za wzorowy przebieg służby. Jeden z nich, Tomasz N., został nawet uhonorowany Krzyżem Zasługi przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej za akcję ratunkową w 2011 roku, gdy poza godzinami służby rzucił się na ratunek tonącej kobiecie w jeziorze Zakrzewo.
Oskarżeni błagali o łagodny wymiar kary, przepraszali za zhańbienie policyjnego munduru i prosili, by nie trafili do więzienia, a ich rodziny nie musiały cierpieć z tego powodu. Natomiast słupski prokurator okręgowy, żądał utrzymania wyroku.
Ostatecznie Sąd Okręgowy w Słupsku uniewinnił oskarżonych od niektórych zarzutów i znacznie złagodził wymiar kary, stosując przepisy, jakie obowiązywały w chwili popełniania czynów. W wyniku tego Waldemar P. został prawomocnie skazany na półtora roku więzienia, Tomasz N. na rok i trzy miesiące, a Wojciech N. na rok i dwa miesiące. Byli policjanci będą mogli odbywać kary w systemie dozoru elektronicznego w swoich domach. Wyrok jest prawomocny, ale skazanym przysługuje prawo do wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego.
Szczegółowo o procesie lęborskich policjantów informowaliśmy na początku marca:
https://www.lebork24.info/2023/03/02/byli-policjanci-leborskiej-drogowki-nie-chca-isc-do-wiezienia/
