Mieszkańcy dawnych robotniczych domków przy ulicy Targowej mówią dosyć! Domagają się utwardzenie błotnistych uliczek pomiędzy budynkami, leżącymi prostopadle do ulicy Targowej. Są gotowi by uliczki te utwardzić nawet starymi płytami z odzysku. Nawet jednak na to nie ma pieniędzy.

Od 3 lat za tematem utwardzenia uliczek paskami betonowych płyt typu YOMB „chodzi” radna Katarzyna Lipkowska. Jej dwie interwencje w ratuszu w 2020 i 2023 roku zakończyły się niepowodzeniem. O położenie płyt pisali także w tym roku do burmistrza radni Włodzimierz Klata i Krzysztof Świątczak. Oni także nic nie wskórali. Mieszkańcy przypominają, że problem doskwiera im już od 20 lat.
Mieszkańcy domków skarżą się, że w czasie odpadów atmosferycznych na gruntowych uliczkach gromadzi się woda tworząc jedno wielkie rozlewisko. Woda ta gdzieniegdzie wdziera się na podwórza posesji. Powoduje to trudność z dostępem do wiat śmietnikowych czy z dowozem opału. Sytuacja taka powoduje duże utrudnienia w przejściu drogą oraz uniemożliwia swobodny przejazd pojazdów które dodatkowo narażają na uszkodzenia zawieszenia.
Problem rozwiązać by mogło wg. mieszkańców wyłożenie po obu stronach drogi, przy samych krawędziach budynków betonowych płyt typu YOMB. Według mieszkańców aby ograniczyć koszty miasta mogłyby one być także z odzysku. Środek drogi pozostałby niezagospodarowany, zasiana tam mogłaby być trawa.
Odpowiedzi z ratusza nie napawają optymizmem. Temat jest znany i ma „zostać uwzględniony przy opracowywaniu planów remontów bieżących na najbliższy rok i kolejne lata.” Nie padają przy tym żadne terminy możliwego remontu. Znany jest za to koszt modernizacji dróg. Położenie dwóch pasków betonowych płyt o szerokości 1 metra każda wyceniono na około 45 tysięcy złotych.




