Wczoraj w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku były przewodniczący Rady Europejskiej, Lider Platformy Obywatelskiej- Donald Tusk, spotkał się z młodzieżą.
Na spotkaniu z Donaldem Tuskiem uczestniczyli działacze z Lęborka: Senator Kazimierz Kleina, dyrektor biura senatora Robert Synakowski, oraz asystenci społeczni Janek Pasko-Porys i Mikołaj Guzek.
„Mowa nienawiści jest na topie, jeśli chodzi o zagrożenia cywilizacyjne”
Spotkanie odbyło się przed uroczystościami czwartej rocznicy zamachu na prezydenta Pawła Adamowicza. Wieczorne wydarzenia upamiętniające Pawła Adamowicza rozpoczęły się w pobliżu miejsca, gdzie cztery lata temu doszło do zbrodniczego ataku na prezydenta Gdańska. Tematem rozmowy był przede wszystkim destrukcyjny wpływ hejtu na życie społeczne.
„Jest wpierw złe słowo, które bardzo szybko może zabić człowieka”
Jak mówił Tusk, „śmierć Pawła Adamowicza to nie jest jakiś ponury incydent, jednostkowy wybryk”. – Paweł Adamowicz został zamordowany tutaj w Gdańsku, dlatego że przez długie tygodnie i miesiące nie tylko hejterzy anonimowi gdzieś w sieci, ale wielka państwowa PiS-owska machina każdego dnia i tygodnia starała się wmówić ludziom, że Paweł Adamowicz to wcielenie zła – kontynuował.
– Czy to zawsze musi się kończyć tragedią? Oczywiście nie. Musi dojść do jakichś splotów fatalnych okoliczności, musi się na końcu znaleźć ten ktoś, kto wyciągnie nóź czy rewolwer. Ale na początku jest słowo – przekonywał. Jego zdaniem „dzisiaj w prawie międzynarodowym i ustaleniach między innymi ONZ jest dość oczywiste, że mowa nienawiści może być źródłem największych zbrodni: ludobójstwa, zbrodni na tle rasistowskim, zbrodni wojennych i że gdzieś z reguły jest wpierw złe słowo, które bardzo szybko może zabić człowieka albo wyrządzić dramatyczne straty, takie jak wojny czy pogromy”.
Szef PO przekonywał, że „ktoś kiedyś zauważył, że nazizm nie zaczął się od komór gazowych”. – To był ten najbardziej upiorny finał, ale zaczęło się od złego słowa – dodał Tusk.
„Takiego otrzeźwienia ta władza i bardzo wielu naszych rodaków tego potrzebuje”
– Śmierć Adamowicza ma w jakimś sensie taki tragiczny sens, jeśli byłaby ostrzeżeniem, jeśli byłaby takim dniem otrzeźwienia dla władzy, bo takiego otrzeźwienia ta władza i bardzo wielu naszych rodaków potrzebuje – ocenił.
Według Dnalda Tuska „tu nie chodzi o ryzyko i zagrożenie być może kolejnej śmierci”, ale „także o to, co dzieje się z umysłami, duszami, sercami Polek i Polaków, poddanych presji pogardy i nienawiści przez tyle lat”. – Tak naprawdę te złe słowa, ta nienawiść, która wylewa się z rządowych mediów i z ust premierów, ministrów, liderów partyjnych PiS-u i jego sojuszników przecież zostawia ślad w każdym z nas – wskazywał.
„Musimy zbudować tamę wobec mowy nienawiści”
więcej w artykule: https://tvn24.pl/polska/donald-tusk-w-gdansku-o-mowie-nienawisci-jest-dzisiaj-na-topie-jesli-chodzi-o-zagrozenia-cywilizacyjne-6628591



źródło: tvn24