Dzisiaj w godzinach porannych załoga jachtu „Sylviana” powiadomiła bosmana dyżurnego w Łebie o… pływającym w kanale portowym Łeby wilku. Bosman niezwłocznie podjął akcję ratowania zwierzęcia, zakończoną pełnym sukcesem. Wspólnie z załogą jachtu przerzucono pod brzuchem wilka liny, dzięki którym wyciągnięto go następnie na brzeg. Zwierzę było skrajnie wycieńczone i przemarznięte a po wyjęciu z wody nie miał siły walczyć, był całkowicie pozbawiony agresji. Wilka przekazano ostatecznie leśniczemu z Rąbki, będącemu też pracownikiem Słowińskiego Parku Narodowego, gdzie przewiezionego w klatce miał zbadać weterynarz. Lekarz weterynarz z Łeby zadysponował zwierzęciu kroplówkę i niezbędne antybiotyki. Z biegiem czasu samiec wilka powracał do coraz lepszej dyspozycji… Miejmy nadzieję, że szybko dołączy do swojej wilczej rodziny.

Źródło informacji i zdjęcia: Sebastian Kluska – Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, Jacek Woronowicz – lekarz weterynarz (Twitter)






