Co prawda w polskich lasach grzybów raczej nie brakuje, to jednak, póki co nikomu nie uda się wyczyn podobny do osiągnięcia pewnego Norwega, o którym kilka lat temu pisały światowe media. Tommy Osthagen został niekwestionowanym rekordzistą grzybiarzy po tym, jak jednego sierpniowego dnia udało mu się zebrać aż 207 kg grzybów. Mężczyzna cieszy się tym bardziej, że jego zbiór to nie byle jakie towarzystwo – niemal same borowiki. To absolutny rekord świata ! Szczęśliwy 43-latek tłumaczył, że sprzyjała mu wtedy wyjątkowa pogoda. Po dość suchym czerwcu i lipcu przyszedł deszczowy sierpień a pochmurna i ciepła pogoda oraz opady spowodowały, że w norweskich lasach zaczął się istny wysyp.
Swój rekord mężczyzna ustanowił 23 sierpnia 2017 roku. Jak wówczas relacjonował grzyby niemal „wychodziły” do niego z lasu. Szczęśliwy zbieracz po prostu zrywał je w jednym miejscu, wrzucał do bagażnika i przejeżdżał w kolejną leśną drogę. Gdy na koniec dnia podsumował swój zbiór, okazało się, że ma na koncie 207 kg grzybów. Mężczyzna tłumaczył później że rekord pobił z wrodzonej potrzeby rywalizacji… w 2014 roku zebrał 140 kg i wiedział, że stać go na dużo więcej i słowa dotrzymał. Jego rekord świata w jednodniowym zbiorze grzybów do dziś nie został poprawiony i zapewne nie prędko zostanie… Swoją drogą, ciekawe, jaki jest krajowy rekord w tej dość nietypowej konkurencji grzybiarskiej ?
Źródło: wprost.pl (2017)




