Wszystko wskazuje na to, że problem z aptekami, które nie chciały pełnić nocnych dyżurów został rozwiązany. W ubiegłym tygodniu w lęborskim starostwie odbyło się spotkanie przedstawicieli władz powiatu z właścicielami aptek. Uzgodniono, że od przyszłego roku apteki nie będą dyżurowały całą noc, lecz będą pełniły dyżury telefoniczne. Oznacza to, że w przypadku wykupienia niezbędnego leku, który będzie wymagał natychmiastowego podania, lekarz zadzwoni do apteki, a następnie pacjent uda się do niej, by wykupić lek.
Wydawać by się mogło, że takie dyżury dla pracowników aptek, to nic wygodnego. W praktyce oznacza to, że właściciele nie będą musieli zatrudniać farmaceuty na cały dyżur nocny, który czasami trwa nawet 12 godzin.
– Zorganizowaliśmy spotkanie, na którym byli obecni przedstawiciele większości lęborskich aptek – informuje Tomasz Sopyłło, asystent starosty lęborskiego. – Podczas spotkania przedstawiliśmy propozycję pełnienia dyżurów nocnych na telefon. Aptekarze bardzo przychylnie odnieśli się do tej propozycji. Jak sami stwierdzili, dla nich bardziej korzystne jest przyjechać nawet 5 razy w nocy, niż zatrudniać pracownika na cały dyżur.
Jak w praktyce taki system miałby funkcjonować? Lekarz pełniący nocny dyżur musiałby zaznaczyć czy przypisany pacjentowi lek wymaga natychmiastowego podania, bo jest to preparat ratujący życie lub zdrowie pacjenta, czy też pacjent może go wykupić następnego dnia. W pierwszym przypadku lekarz będzie zobowiązany telefonicznie skontaktować się z dyżurującą w danym dniu apteką, dopiero wtedy pacjent będzie mógł odebrać lek.
Przypomnijmy, że problemy w Lęborku z dyżurami nocnymi aptek rozpoczęły się w styczniu br. Jedna z aptek odmówiła pełnienia dyżurów nocnych. Sprawa trafiła nawet do prokuratury i do sądu, jednak instytucje te nie wszczęły dalszego postępowania, że względu na niedopatrzenie się znamion przestępstwa. Nie było bowiem osób, które by potwierdziły, że z powodu nie pełnienia przez daną aptekę dyżuru nocnego, zostały narażone na utratę zdrowia.
Pomysł pełnienia dyżurów nocnych na telefon został przez aptekarzy pozytywnie przyjęty. Okazuje się bowiem, że tak naprawdę przypadków, w których wykupienie nocą leku ratującego zdrowie lub życie, jest bardzo mało. Są to naprawdę sporadyczne przypadki. Jak powiedziała nam jedna z właścicielek aptek, nocą najczęściej sprzedawane są… środki antykoncepcyjne.
Na pytanie, co w przypadku gdy dana apteka nie ma zatrudnionego farmaceuty z Lęborku i jak to wpłynie na czas wydania leku, otrzymaliśmy od asystenta starosty odpowiedź, że za to będą już odpowiadać sami właściciele aptek. Jaki będzie limit oczekiwania na dotarcie farmaceuty do apteki nie wiadomo. Miejmy tylko nadzieję, że system aptek na telefon się sprawdzi, a pacjent nie będzie musiał czekać nocą przed drzwiami przez kilka godzin, zanim uda mu się nabyć niezbędny specyfik.
Adam Reszka