Gminy wiejskie nie należą do obszarów, w których realizowane są wielkie inwestycje a już najbardziej te dotyczące oświaty, sportu i rekreacji czy osób niepełnosprawnych. Wójt gminy Wicko pokazuje, że dobry gospodarz potrafi zadbać także o takie rzeczy.
Nie tak dawno w gminie Wicko zakupiono samochód do transportu osób niepełnosprawnych. Nowoczesne i komfortowe Ranault Trafic warte ok. 130 tys. złotych może przewozić 9 osób, w tym dwoje na wózkach inwalidzkich. Aute zakupiono w 100% ze środków własnych, dzięki dofinansowaniu dwóch firm: Eco-Wind i Tauron Energia. Są to spółki silnie związane z gminą, gdyż zamierzają one tam zainwestować w budowę siłowni wiatrowych. Obecnie budowana jest w gminie Wicko linia przesyłowa, a pierwsze wiatraki mają stanąć już wkrótce.
– W urzędzie się śmieją, że te auto to moje dziecko – mówi Dariusz Waleśkiewicz, wójt gminy Wicko. – Od dwóch lat zabiegałem, by taki samochód zakupić. Jest on mieszkańcom bardzo potrzebny. Pomoże on w przemieszczaniu się osób niepełnosprawnych, tak by mogli oni uczestniczyć w życiu kulturalnym gminy, czy też mogli dojechać do urn wyborczych podczas głosowania.
Samochód zaprezentowano podczas dożynek powiatowych, które niedawno odbyły się w Charbrowie. Już następnego dnia przewozono nim osoby niepełnosprawne na Olimpiadę Osób Niepełnosprawnych. Natomiast 4 października zostanie oficjalnie oddana do użytku nowa sala gimnastyczna i rozbudowany budynek Szkoły Podstawowej w Maszewku. Wartość tej inwestycji, to prawie 2 mln zł. Nowe obiekty zostaną oddane do użytku z dużym opóźnieniem, gdyż z pierwszym wykonawcą wójt gminy zerwał umowę. Firma z Trójmiasta odwaliła potocznie „fuszerkę” i gdyby nie interwencja włodarza gminy, to zamiast nowoczesnej sali gimnastycznej byłby budowlany bubel.
– Przy szkole stanęła nie tylko sala gimnastyczna, ale całe zaplecze i sale lekcyjne, pokój nauczycielski i pokój dyrektora – mówi Dariusz Waleśkiewicz. – W początkowym etapie budowy otrzymaliśmy dofinansowanie w wysokości 300 tysięcy złotych z grupy energetycznej, później 450 tysięcy z ministerstwa sportu. Dotychczas dzieci z tej szkoły nie miały żadnych warunków do rozwoju fizyczny. Zajęcia w-f odbywały się albo w małym pomieszczeniu albo na dworze.
Jedne inwestycje zostały zrealizowane, ale wójt już myśli o kolejnych. Jak zaznacza, teraz kolej na kolejną szkołę w gminie, czyli SP w Szczenurzy. W chwili obecnej dzieci chodzą tam do kilku budynków, które wójt zamierza połączyć tworząc cztery klasy lekcyjne. Oprócz tego planuje się wybudować nową salę gimnastyczną, większą od tej w Maszewku oraz nową kuchnię i świetlicę. A przyszłość? Marzeniem wójta jest budowa basenu przy Szkole Podstawowej w Wicku. W którym miejscy taki obiekt miałby stanąć wójt już wie. Zdaje sobie również sprawę z tego, że pływalnia to duży koszt dla gminy, jak stwierdził Dariusz Waleśkiewicz, tylko sam roczny koszt utrzymania takiego obiektu to ok. 800 tys. zł.